Blog Winylowy

Co w sobie maja płyty winylowe?

Kiedy w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku wydawało się, że płyty winylowe całkowicie odejdą w zapomnienie, teraz pod koniec drugiej dekady XXI wieku technologia ta zaczyna przeżywać swoją druga młodość. I nawet nie chodzi tu o to, że coraz większa grupa osób jest zainteresowana kolekcjonowaniem starych płyt winylowych, ale o to, że coraz więcej muzyków i zespołów muzycznych wydając swoje albumy na najbardziej popularnych w obecnych czasach płytach CD, coraz częściej też decydują się na wydanie jakiejś części swojej twórczości na płytach winylowych. Z reguły jest to jakiś niewielki procent tego w stosunku do wydanych płyt CD, ale jest to w dużej mierze podyktowane tym, że ta stara technologia jest po prostu kosztowniejsza.

 

Audio Technica AT-LP120-HC

 

Kiedy w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku wydawało się, że płyty winylowe całkowicie odejdą w zapomnienie, teraz pod koniec drugiej dekady XXI wieku technologia ta zaczyna przeżywać swoją druga młodość. I nawet nie chodzi tu o to, że coraz większa grupa osób jest zainteresowana kolekcjonowaniem starych płyt winylowych, ale o to, że coraz więcej muzyków i zespołów muzycznych wydając swoje albumy na najbardziej popularnych w obecnych czasach płytach CD, coraz częściej też decydują się na wydanie jakiejś części swojej twórczości na płytach winylowych. Z reguły jest to jakiś niewielki procent tego w stosunku do wydanych płyt CD, ale jest to w dużej mierze podyktowane tym, że ta stara technologia jest po prostu kosztowniejsza.

Często można spotkać się z takim określeniem, że muzyka z winyli lepiej brzmi niż ta z płyt CD. Należy te stwierdzenie traktować jako pewnego rodzaju przenośnię, bo jeżeli chodzi o stricte czysto techniczne walory dotyczące jakość samego dźwięku, jego taką techniczną nieskazitelność i klarowność, to oczywiście cyfrowy zapis na płycie CD będzie górą, ale tu nie o takie brzmienie chodzi melomanom. To są oczywiście bardzo subiektywne i indywidualne odczucia, ale nagranie na płycie winylowej, która jest również określana jako analogowa brzmi bardziej naturalnie niż nagranie z pyty CD. W dobie dzisiejszej cyfryzacji i całkowitej komputeryzacji nagrania na płytach CD są już tak wyidealizowane, że dla niektórych słuchaczy ta perfekcja zaczyna być aż rażąca. I dopiero jak odpalają swoja płytę gramofonową słyszą prawdziwą muzykę. Dla miłośników winyli wyjęcie dużej płyty z okładki, położeniem jej na gramofonie, ustawienie igły, odpalenie gramofonu a na końcu obserwowanie jak w naturalny sposób płyta kręci się dookoła, a igła z każdym okrążeniem przybliża się ku środkowi, jest takim swoistym rytuałem. To daje taki naturalny kontakt melomana i jego płyty, którą często traktuje jak prawdziwe dzieło sztuki. I tak naprawdę to taką płytę tak należy traktować, bo to jest nie tylko sama muzyka zapisana na płycie. To też jej okładka, która ma najczęściej bardzo ciekawą szatę graficzną, która współgra z grafiką umiejscowioną na środku płyty. Okładka i płyta tworzą taką jedną nierozerwalną całość. Poza tym o taką płytę trzeba szczególnie dbać i uważać na nią, by nie uległa uszkodzeniu. Zupełnie inne podejście się ma do płyty winylowej niż np.: do pliku muzycznego, który umieszczony jest w naszym komputerze czy telefonie. Dbanie o winyle, to nie tylko zapewnienie im właściwego miejsca na półce, ale też przecieranie delikatną szmatką płyty w celu wyeliminowania kurzu, łagodne ustawianie igły na płycie jeżeli nie robi to za nas automat itp.

Taką podstawową różnicą pomiędzy płytą winylową, a obecnie najczęściej używanymi nośnikami muzycznymi jest to, że taką płytę najczęściej słucha się od początku do samego końca. Tzn. nie możemy sobie pozwolić na takie swobodne i wybiórcze latanie po utworach. Przewijanie i przeskakiwanie z jednego utworu na drugi, bo jest to niewygodne i tylko może narazić naszą płytę na niepotrzebne uszkodzenie. Poza tym często płyty winylowe były w taki sposób nagrywane, by tworzyły taką zwartą jedną całość. Tzn. układ utworów był w taki sposobu dobierany, by tworzył on jakby takie jedne opowiadanie. Odsłuchanie tego w innej kolejności zaburzyło by pewną harmonie spójności tej płyty. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich płyt, ale spora część albumów właśnie w ten sposób była nagrywana.

To co jest taką namacalną i odczuwalną różnicą pomiędzy słuchaniem muzyki z płyt winylowych a np.: odtwarzaniem muzyki z komputera, kanału YouTube, czy nawet z płyty CD, to to, że my bierzemy czynny w tym udział. Wiem skąd ta muzyka się bierze, gdzie ona jest zapisana i możemy jej proces obserwować w postaci kręcącej się płyty. W innym przypadku jest to dla nas tylko kilku megowy plik cyfrowy i nic więcej.

Osobiście gorąco zachęcam do słuchania muzyki z płyt winylowych, bo wytwarzają one zupełni inny klimat. Ten taki drobny szum kręcącej się płyty i moment gdy igła zetknie się z płytą, a gdzie nie gdzie jakieś pyknięcia, to wszystko sprawia, że słuchamy prawdziwego nagrania, które nie jest wysterylizowane z naturalnych odgłosów. Dla osób, które chciałyby np.: zakupić gramofon i rozpocząć swoją przygodę z winylami polecam odwiedzić internetowym sklep muzyczny Muzyczny.pl, w który to znajdziecie markowy sprzęt muzyczny w tym też gramofony dopasowane do możliwości budżetowych każdego melomana.

Comments are closed.